.

Marcin Wasik

Wyszukaj
w serwisie:

Marcin Wasik – student turystyki i rekreacji PWSZ, stypendium Erasmusa 2009/2010 w Institute of Tourism Studies na Malcie

Wyjazd w ramach programu ERASMUS był dla mnie nie lada wyzwaniem na samym początku, biorąc pod uwagę to, iż na Malcie językiem urzędowym jest poza maltańskim, angielski. Zdawałem sobie sprawę z bariery, którą będę musiał przełamać, by komunikować się w języku angielskim.
Jednak obcując z tym językiem, na każdym kroku, a co najważniejsze w szkole - tylko angielski, szybko podszkoliłem swoje umiejętności. Jeżeli chodzi o ludzi, Maltańczycy są bardzo otwarci i przyjemni. Pomocni i wyrozumiali, choć nie zawsze. Najmniej wyrozumiali są kierowcy autobusów:) Bardzo się śpieszą.
W uczelni partnerskiej studenci muszą chodzić ubrani w uniformy, tzn. biała koszula, czarne spodnie na kant i oczywiście eleganckie buty. Do tego kupujemy krawat, bądź chustę (w przypadku kobiet) z logo szkoły. W ITS na Malcie zdaje się wyczuwać totalny spokój i czas na wszystko. Sprawy z koordynatorem załatwia się strasznie długo - wszyscy mają na wszystko czas.
Nauczyciele są bardzo otwarci i pomocni, a przede wszystkim motywujący - co wydaje mi się, że jest bardzo pomocne w obcym kraju!
By zaliczyć semestr musimy się trochę postarać, wszystko uzależnione jest od rodzaju przedmiotu i roku, z którego jest.
Uczniowie również są przyjaźni i otwarci na znajomości z „Erasmusami”, może z tego względu, że studiuje tam dużo osób z poza Malty, nie będących na wymianie.
Życie na Malcie jest dość przystępne. Można znaleźć tanie supermarkety, itp. Jeżeli chodzi o nocne życie - to jest ono przez cały rok i również nie należy do najdroższych.
Malta jest stosunkowo mała więc można ją zwiedzić kilka razy i odwiedzić wszystkie ciekawe miejsca. Nie ma problemu z wypożyczeniem samochodu, jedynym mankamentem może być ruch lewostronny:) Ale moim zdaniem jest to dobra lekcja i atrakcja w prowadzeniu samochodu.
Bardzo ciekawe państwo, gdyż jest to wyspa, więc poruszanie się po niej jest tym bardziej interesujące. Jest tam bardzo ciepło, nawet w sezonie zimowym (około 16 stopni w styczniu).

Wrażenia z wymiany - jestem bardzo zadowolony! Była to dla mnie przygoda życia, poznałem sporo ciekawych ludzi z różnych krańców świata! Do tej pory utrzymujemy kontakt i mam nadzieję, że tak pozostanie. Przy okazji wyjazdu na Maltę zwiedziłem także inne kraje, ponieważ jest to dobra okazja by odwiedzić innych „Erasmusów” :)

Gorąco polecam!

 

1.jpg2.jpg3.jpg
4.jpg5.jpg6.jpg
7.jpg8.jpg9.jpg
10.jpg11.jpg12.jpg